czwartek, 28 lutego 2013

Bang bang!


                                   W końcu uaktywniło się wytęsknione słoneczko, a wraz z nim ja... Mam wrażenie, że trochę działam jak na "bateriach słonecznych", ponieważ z każdym ciepłym promykiem moja energia wzrasta a humor się poprawia. Teraz, gdy działam na trochę wyższych obrotach, postanowiłam nadrobić zaległości, w tym te blogowe. Mam nadzieję, że notki będą pojawiać się bardziej regularnie oraz że częściej będę Wam prezentowała swoje stylizacje. Dzisiaj jednak zaczynam skromniutko, bo od pokazania Wam kilku nowości w mojej szafie. Jestem z nich bardzo zadolona, ponieważ udało mi się je upolować za na prawdę małe pieniądze.
                                             Mój chłopak ostatnio stwierdził, że jestem chora... tak tak, uważa, że jestem zakupoholiczką i że jako psycholog sama powinnam zrobić sobie terapię. Hmm może faktycznie rzeczy w mojej szafie ciągle przybywa, a miejsca zaczyna na nie brakować, najlepiej byłoby znać jakieś zaklęcie powiększające, jednak niestety nie było mi dane uczenie się w Hogwarcie... Ale mam tutaj poważny argument na swoją obronę: bluzka z batmanem i biała z koronką kosztowały W SUMIE 19,90!! Która z Was nie skusiłaby się a koszulki w takiej cenie?? Uwaga, bronię się dalej: sukienka z pięknym, ozdobnym kołnierzykiem kosztowała 29,90!! Udało mi się trafić na jakiś SZAŁ CEN w Bershce, dlatego wogóle nie czuje się winna :)
                                         Kolejne perełki, które udało mi się upolować to zegarek (20 zł!), fullcap i jedwabna bluzeczka z delikatnym, romantycznym printem. Obecnie jest to mój numer jeden w szafie, wiem, że mogę ją ubrać zarówno na elegancko jak i do dżinsów i zawsze będzie wyglądać nietuzinkowo.  
                                   Po weekendzie obiecuje bardziej ambitny post oraz regularny powrót do blogowania. Chciałabym również Wam bardzo podziękować, że co raz więcej osób mnie obserwuje, jest to dla minie ogromna mobilizacja - dziękuje! :*              

7 komentarzy:

  1. Genialne rzeczy, oj widziałabym je w mojej szafie. No i ja chyba też jestem zakupoholiczką :/ pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. koszula bardzo mi się podoba ! :)
    zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Koszula wygląda bosko! :)
    Podoba mi się również biała bluzeczka i ta w kolorze pudrowego różu. Zegarek też świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To się po prostu nazywa bycie kobietą ;) Z kolei mój partner patrząc na ilość moich butów stwierdza, że w tym związku, w przyszłości z pewnością to nie ja będę trzymała pieniądze (yhm yhm, jasne jasne ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Tez się załapałam na szał cenowy w Bershce ;)

    http://customlookink.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń