wtorek, 5 lutego 2013

CFW is coming....

                         Zaczynam "rozpracowywać" blogowy światek....Idealną do tego sytuacją było spotkanie dla blogerek, organizowane w ramach organizacji Cracow Fashion Week. Bardzo fajnym doświadczeniem było spotkanie dziewczyn, których blogi często oglądam - to taka personalizacja kogoś, z kim mamy styczność tylko w świecie wirtualnym. Były śmiechy, luźne rozmowy, porady, "niezręczne cisze", zajadanie ciastek i "nieśmiałe" popijanie winka....Fajnie, że nie odczuło się atmosfery typu - "jestem blogerką - więc jestem kimś!" - wręcz przeciwnie! Idąc na spotkanie, trochę się obawiałam, ponieważ przecież dopiero zaczynam moją przygodę z blogowaniem, raczej nikt mnie nie zna, a pewnie nawet nie kojarzy... Mimo to poczułam, że zostałam ciepło przyjęta. Teraz tylko czekać na kolejne spotkanie, aby poznać dziewczyny bliżej :)
                            Jeszcze kilka słów o celu naszego spotkania.. Blogerki zostały zaproszone do współpracy przy organizacji CFW, przedstawiono nam propozycje i wizję tego jak ma wyglądać całe to wydarzenie. Świetną sprawą jest to, że same możemy tworzyć ten event, podając swoje propozycję i pomysły... Fajnie, że możemy być częścią takiego świetnego przedsięwzięcia modowego jakim jest Cracow Fashion Week! Gdy będę miała więcej dokładnych informacji dotyczących tego wydarzenia od razu Was poinformuje :)


A teraz coś dla oka, czyli zdjęcie grupowe:
Od prawej: Kamila  Klaudia Amelia Kasia Gosia  Od lewej: Martyna Gabi Karolina Ann Ewa Asia
No i kilka moich zdjęć

Pozdrawiam oczywiście wszystkie dziewczyny, które były obecne! :*****



poniedziałek, 28 stycznia 2013

My mustn't have!

                         Jak wiadomo, o gustach się nie dyskutuje, każdy ma swoje poczucie smaku i stylu. Jednak fenomenu pewnych "modowych perełek" po prostu nie rozumiem i chciałabym się z Wami tym podzielić. Dzisiaj chciałabym zacząć od butów. Myślę, że wnet zrobię podobny post o innych częściach garderoby. Według mnie, rzeczy które za chwilkę zobaczycie, są po prostu brzydkie a przy okazji niebotycznie drogie, co tym bardziej sprawia, że nie mogę pojąć ciągłych achów i ochów skierowanych w ich stronę....

http://www.sarenza.pl/moon-boot-vinil-s1686-p0000026938
http://www.sarenza.pl/moon-boot-vinil-s1686-p0000026938

Moon Boots (cena ok. 340-400 zł) - Nic tylko wybrać się na księżyc.... Dość, że jest to niezgrabnie, niekobiece, to wyglądają jeszcze jak jakiś paradny gips.... Hmm jedyne co przemawia na ich korzyść, to że podobno są ciepłe.... Oj, ale już chyba wole marznąć, serio.
http://avanti24.pl
Huntery (ok. 450 zł) - Oj tak, wiem, że marzeniem nie jednej kobiety jest mieć w domu Huntery... ale dlaczego? Nie rozumiem... w końcu to zwykłe kalosze do których ktoś przypiął metkę Hunter... Płaskie kalosze, jeszcze do mnie przemawiają... ale te na obcasie? To już dla mnie brak poczucia smaku... Jak za coś co rolnicy ubierają do pola, można zapłacić pół tysiąca... Kalosze jak najbardziej ok, ponieważ są niezawodne na deszczową pogodę... ale nie w takiej cenie i w takim stylu. 
www.deezee.pl
                    
"Kopyta" - (cena ok. 169 zł) - Jeszcze wyżej, wyżej, wyżej, wydłużmy swoją zgrabną nóżkę, niech moje 168 zmieni się w 190.... Ehhh tak, wydłużmy, ale przy okazji zepsujmy cały efekt ubierając na stopę kopyta, ohydne,brzydkie i niekobiece. Czy w tym da się radę zrobić chociaż jeden krok?
www.deezee.pl

"Zwierzak u moich stóp" (cena ok. 149 zł) - hmm może nie jestem zbyt ekstrawagancka, albo nie znam się na kanonach mody, ale nie przemawiają do mnie buty al'a Cruella De Mon, lub panterkowe szpile - wyglądają trochę, jak z taniego filmu porno... Bardzo lubię motyw zwierzęcy, ale według mnie trzeba stosować go z umiarem, wtedy wygląda pięknie i estetycznie.

http://www.underground-cybershop.co.uk

 Creepersy - (ceny są różne od 140-400 zł) ... eh.. Podeszwa gruba na pół metra, sznuróweczka i już mamy "piękne" modowe żelazko...

www.deezee.pl
Syrenka Arielka - no a teraz czas na trochę świcidełek... w sam raz na niedzielny odpust, albo potańcówkę w remizie. Takie buty mogłam nosić jak miałam 5 lat, i grałam wróżkę w teatrze... Złociste "emu", pięknie pasowałyby to różowej puchowej kurteczki, blond doczepianych włosów, i pomarańczowej buźce po solarium - z góry sorry za ewidentne stereotypy. 
www.deezee.pl
No i hicior - koturny? W sumie nie wiem nawet jak to określić. Zostawię to bez komentarza. Butki idealne na: pstryknij mi fotkę i schowaj je znowu do pudełka.

Mam nadzieję, że nikt po tym poście nie poczuje się urażony, ponieważ to nie był jego cel. To tylko moje zdanie i przemyślenia dotyczące tego co widzę.

Podzielcie się również swoimi spostrzeżeniami! Umieściłybyście jeszcze jakieś modele butów na tej liście?


wtorek, 22 stycznia 2013

Hi Dude!

                       Dzisiejszy post traktujcie z przymrużeniem oka... bo jak wiadomo, gdy jest sesja to student się nudzi i wymyśla pełno dziwnych rzeczy, aby przypadkiem nie sięgnąć do notatek albo podręczników. Z drugiej strony, aby się efektywnie uczyć, to trzeba robić sobie przerwy oraz dużo się śmiać... Tak, tak, ŚMIAĆ!.. i nie wymyśliłam sobie tego sama, ale tak było napisane w mądrym magazynie psychologicznym "Charaktery". Śmiech dostarcza nam dużej dawki energii, którą później możemy spożytkować na wchłanianie niezbędnej wiedzy. Dlatego dziewczyny pamiętajcie aby nie zatonąć z głową w notatkach i oderwijcie się czasami, aby uśmiechnąć się do swojego chłopaka, współlokatorów, rodziców, chomika... czy do kogo tam chcecie. Przekażecie komuś odrobinę szczęścia i przy okazji naładujecie akumulatory, które teraz bardzo szybko nam się wyładowują. 

Czapka - Magic Box  || T-shirt - Reserved  || Kołnierzyk - Gliter

poniedziałek, 14 stycznia 2013

S.E.S.J.A


           Sesja jak zwykle zaskoczyła studentów....W tramwajach co raz częściej możemy zobaczyć młodych ludzi z nosem w notatkach, na siłę wpychających jeszcze chociaż trochę wiedzy do już pełnego mózgu, na facebooku co chwile pojawiają się wpisy wyrażające przed sesyjną panikę, a demotywatory serwują nam mądrości studenckie. Pomiędzy tym wszystkim jestem ja - studentka, która wychodzi z założenia, że jeszcze nie było tak, żeby czegoś nie zdać :)....Oczywiście notatki w moim pokoju są teraz wszędzie, a kawa leje się hektolitrami... To okres  kiedy muszę zaprzyjaźnić się z emocjami, motywacją, psycholingiwstyką, wszelkimi patologiami i (o zgrozo) psychologią religii .... Oby do 7 lutego, a potem znowu uczelniany spokój :) Oczywiście dam radę! W końcu trzeba myśleć pozytywnie :)
Czapka - Cropp  || Sweter - Vero Moda  || Komin - H&M  || Wisiorek - znaleziony

Zdjęcia: Stanisław Surman
http://www.facebook.com/StanislawFotograf?fref=ts

 Dziewczyny powodzenia na sesji!! :)

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Kobiety chcą tylko jednego - WSZYSTKIEGO!

            Taka już nasza  ludzka natura, że gdy na kalendarzu pojawia się styczeń, to nagle dostajemy olśnienia, że coś w naszym życiu trzeba zrobić więcej... Widzimy początek nowych możliwości, postanowień, a wszytko wydaje nam się proste i do osiągnięcia. Dopiero potem czas weryfikuje jacy jesteśmy w tym silni i co faktycznie było naszym prawdziwym, mocnym celem. Ja mam przeczucie, że ten rok przyniesie mi wiele zmian i trudnych decyzji.. ale nie mówmy hop. 
             Oprócz poważniejszych postanowień typu: praca, studia, stypendium, wyjazd za granicę... etc, postanowiłam również popracować nad sobą, a dokładnie nad swoją kondycją i kształtowaniem ciała. Wiem wiem, pewnie teraz wszyscy myślą, że każda kobieta w styczniu zauważa swoje fałdki na brzuchu, celulit na udach i już w swoim wyobrażeniu ma siebie wylewającą siódme poty na siłowni, ja jednak poczyniłam już pierwszy krok i kupiłam sobie karnet na zajęcia fitness i tańca. Już dzisiaj czekają mnie pierwsze zajęcia z Salsa&Samba - Fit - zobaczymy co to będzie, ja jestem bardzo pozytywnie nastawiona. W sumie nigdy nie miałam problemu z nadwagą, wręcz przeciwnie, jestem bardzo chuda, jednak zauważyłam, że od mojego przyjazdu do Krakowa (czyli już 4 lata), mój brzuch zdecydowanie wygląda jak flak, a moja kondycja jest w opłakanym stanie (szczególnie dostrzegam to, gdy widzę na horyzoncie tramwaj i po przebiegnięciu kilku metrów już wyglądam jak zadyszany jamnik). Duży wpływ na to jak wyglądam, ma również to co jem, czyli wielka orkiestra niezdrowego jedzenia, począwszy od lasagne i pizzy, a kończąc na wszelkiego rodzaju tostach i smażonych rzeczach.  Czas wziąć się za siebie i troszeczkę poruszać.... Czuje, że będzie to miało wpływ nie tylko na moją kondycję fizyczną ale również psychiczną - w końcu trochę ruchu, daję potem energie na cały dzień, więc trzymajcie za mnie kciuki! 


Udało mi się wygrzebać jedno zdjęcia z Sylwestra, niestety wtedy gdy trzeba aparat oczywiście odmawia posłuszeństwa.
Jestę hipisę! :
Z moją przyjaciółką Olą :*


niedziela, 30 grudnia 2012

bye bye 2012!

                Mimo, że choroba dopadła mnie z zaskoczenia, to ja się jej nie dam i jutro przywitam Nowy Rok tańcząc i bawiąc się z przyjaciółmi! W końcu jaki sylwester taki cały rok! W planach jest impreza tematyczna, więc jutro pewnie będę wyglądała jak "nieoryginalny" hipis - rzemyki na głowie, potargane dżinsy i kwiatowa bluzka - jedynie to udało mi się wyszukać w mojej szafie.. Nie liczy się jednak to jak będziemy wyglądać ale to jak będziemy się bawić!!Dlatego życzę Wam aby ten Sylwester był niezapomniany i żeby bolały Was jeszcze długo nogi po całej przetańczonej nocy! Bawcie się wspaniale i nie przesadźcie z szampanem :)!! 
Bluzka - SH  || Dżinsy - New Yorker  || Pasek - House  || Bransoletka - Cropp



































                      W ostatnich dniach roku, zawsze wspominamy i rozliczamy to co było... Rok 2012 był dla mnie zdecydowanie łaskawy, spełniło się wiele moich planów i postanowień. Liczę, że rok 2013 będzie jeszcze lepszy i zaskoczy mnie pozytywnie wiele razy. 

Ja już swoją listę postanowień zrobiłam... a Wy?  

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Wesołych Świąt!

Zapach choinki i pysznych ciast już roznosi się po moim domu... Wszystko jest pięknie przystrojone i magiczne...To jest urok świąt Bożego Narodzenia - kocham ten nastrój!! Niby przed nami trzy zwykłe dni... ale jakże różne od innych, pozostałych w roku. To czas dla najbliższych, na rozmowy i wspólne śpiewanie, wspominanie i oglądanie starych zdjęć.... A w tle będzie przygrywać nam kolęda...

Sweterek - Hause/DIY  || Kolia - Glitter